Temat imion od zawsze niemal był moim ulubionym. Lubię wiedzieć jak i poszerzać tę wiedzę co dane imię oznacza. Zatem "Maria" to "Matka Boska" a "Maja" to nie tylko od miesiąca "Maj" ale i "Matka Buddy"... O ile ktoś nosi imię "Diana" co brzmi jak "Diabeł" albo "Ania" co brzmi z początku jak "Anioł" o tyle zawsze co do imion zaskakiwali mnie Japończycy. Dziś już to zaskoczenie może się skończyć, ponieważ obecnie chcą tam zakazać ekscentrycznych imion bo po prostu ośmieszają one dziecko:
Czyli wygląda na to,że w Japonii nie nazwie się dziecka "Kibel" czy "Alfons" bo brzmi to zbyt ekscentrycznie. Nawet jakby imiona te miały swoje japońskie odpowiedniki to i tak ich brzmienie może być gorszące czy negatywnie odbierane przez społeczeństwo. A i dziecku będzie lżej w życiu bo nie będzie się musiało wstydzić przy przedstawianiu siebie. Bo kto normalny chciałby być kojarzony z miejscem do sikania czy z mężczyzną trudniącym się nierządem, prawda???
Mnie też fascynowała historia jak to naćpana matka Hippiska nadała swemu synowi imię "Amerykanin" no i tak oto nazywał się słynny producent gier o bajkowej i zwariowanej Alicji w Krainie Czarów-niejaki "American Mc Gee" jaki to miał taką matkę,że go tak nazwała i podkreślał jak to dzieci "boją się matki Hippiski"jaka to nadaje po naćpaniu się synowi imię "Amerykanin". Może i na dobre mu to wyszło bo róne dobrze mogła by go nazwać "Sraliński" czy inny tam "Osrutan" ale wybrała mu "Amerykanin" i jest ok moim zdaniem. Niech sobie nie wyolbrzymia.
Co do imion to nie rozumiem dlaczego gwiazdy chcące się wybić a i tak wybierając sobie np "Martyna" zamiast "Marta" jak było to w przypadku "Wojciechowskiej" czy "Violetta" zamiast "Czesławy" jaka to była "Violetta Villas" to nie rozumiem czemu te gwiazdy nie dodały sobie np innym imieniem wigoru by nikt tak jak one nie nazywał się. Bo mamy przecież "Violettę" z serialu dla młodzieży czy inne słynne imienniczki ale prawda jest taka,że jak sobie człowiek nie wyrobi własnej marki to naprawdę może być mylony z kimś innym.

