Dlatego nie pochwalam nauki za pieniądze w uczelniach prywatnych bo ja juz byłam na takowych uczelniach i to nie raz. Tego te uczelnie nie powiedzą,że zawierając z nimi umowę o kształcenie trzeba im płacić czy sie chodzi czy nie chodzi na zajęcia bo jak nie to podawają do KRD czy do windykacji. Tego to nikt głośno nie powie. I co gorsza nie patrzą na to jak np ktoś nie mógł chodzić z przyczyn zdrowotnych czy po prostu wyjechał za granice czy zmienił adres zamieszkania a wezwania mu przychodza na stary adres.
A niech ich Dunder świśnie i ja zawsze mówiłam na takowe uczelnie,że to są "Dundry"!!! Ostatnio na takowej byłam jeszcze z pół roku temu i był to mój przysłowiowy "darowany Koń z Valony" i nie raz opisywałam ich,że mnie pokopał jak cholera tylko dlatego,że nie chciano mi przepisać oceny z WF-u bo dla pana od WF-u z tejże prywatnej uczelni jakies gry i zabawy czyli WF dla niepełnosprawnych to nie WF bo on co innego przez to rozumie i niestety musiałam była przez to zrezygnowac i wytrzymałam z tak kopiącym koniem tylko miesiąc czasu a nikt mi mojego straconego za miesiąc nauki jakiej nawet nie zdązyłam dobrze podjąc bo to były ferie-był to styczeń 2026 to naprawdę ch0yovvo było...
Nienawidzę prawa uczelni prywatnych!!! Darowano mi konia jaki mnie pokopał jak i za naukę się płaci naprawdę słono. No i skąd tu brać pieniądze skoro się jest na rencie i trzeba brać leki. Moje zdrowie jest na pierwszy miejscu jak i mój dobrostan a nie jakaś kasa i uczelnia za jaką się płaci słono tylko po to by potem iśc do pracy. Wiele uczelni odchodzi od profilu ogólnoakademickiego na rzez profili praktycznych a co za tym idzie liczy sie praktyka a nie wiedza nabywana z książek czy innych źródeł.
Mi i tak nie zależało na studiach pod kątem jakieś pracy czy innego zarobku. Chciałam jedynie pójśc na studia bezpłatne i dzienne po to aby wyjśc z domu ale niestety-nie chcę kształcić sie za kasę a co za tym idzie dostosowywać się do kart płatnyczych czy byc płatnikiem bądź inną tam słuchaczką studiów zaocznych czy podyplomowych!!! Wolę byc biedna niż bogata bo czego to ludzie nie robią dla pieniędzy-mogą robić loda za kasę, szmacić się, porywać i chcieć okupów czy nawet i za pieniądze robić różne dziwne rzeczy jakie zwykłemu śmiertelinkowi do głowy by nie przyszły!!!
Za kasę wszystko można. Nawet i wykupic sie i byc wolnym. Naprawdę co ludzie nie robią dla pieniędzy to brak mi słów...
Wolę być biedna a szczęśliwa!!! Nie interesuje mnie kasa, władza czy cokolwiek z tego!!!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz